Nie można wyświetlić profilu użytkownikaW celu przeglądania innych użytkowników musisz być zalogowany.

Galeria portretówportret słowem malowany

Jedną z moich zalet jest szczerość, więc szczerze przyznam się do swoich wad. Jestem nerwowa, zamknięta w sobie, nieufna, z trudnością przychodzi mi nawiązywanie  nowych kontaktów. Jednak trzeba mi policzyć na plus, że intensywnie pracuję nad sobą i staram się zwalczać swoje niedoskonałości. Marzy mi się większa otwartość wobec ludzi i łatwość w okazywaniu im serca. Opiekuńczość, wrażliwość, wyrozumiałość to cechy, które bardzo cenię. Przerażają mnie ludzie, którzy z uśmiechem na twarzy  krzywdzą innych, są  zadufani w sobie, przeświadczeni o swojej nieomylności. Pracuję w biurze, studiuję zaocznie (politologia), czas więc mam zagospodarowany, ale znajduję go jeszcze sporo na dobrą książkę, słuchanie muzyki, oglądanie  w TV swoich ulubionych filmów przyrodniczych. Bardzo chętnie słucham Radia Maryja. Uwielbiam spacery po lesie i parku  (zwykle towarzyszy mi w nich mój owczarek niemiecki), lubię przejażdżki rowerowe po oddalonych od zgiełku miejscach. Kolejne szczere wyznanie, które być może dla kogoś okazać się istotne - nie za bardzo garnę się do kuchni… Jest także kilka innych czynności gospodarczych, które nie budzą mojego entuzjazmu (np. zmywanie). I jeszcze sprawy najważniejsze: Od kilku miesięcy liżę rany po nieudanym związku, po zawiedzionych nadziejach i po wielu niespełnionych obietnicach. Trudno jest żyć ze złamanym sercem… Nauczyłam się, że niczego do końca nie da się zaplanować, więc niczego nie planuję. Uważam, że będzie tak jak Bóg zechce. Całkowicie zdaję się na jego łaskę. Myślę, że nie zapomni o mnie i mi pomoże, tak jak pomagał mi do tej pory. Od dziewiętnastego roku życia choruję na zapalenie stawów (RZS). Cały czas się leczę i naprawdę jest już dużo lepiej. Mam niestety trochę zniekształcone dłonie i stopy, daleko im więc do ideału piękna.. Obecnie jestem włączona w program leczenia bardzo drogim i  - jak się okazuje - skutecznym lekiem, musiałam jednak podpisać oświadczenie, że w ciągu co najmniej dwóch lat nie zajdę w ciążę. Zdaję sobie sprawę, że, zważywszy na mój wiek, muszę liczyć się z tym, że nigdy mogę nie mieć dzieci. Staram się jednak  myśleć pozytywnie. Chciałabym spotkać kogoś, kto prawdziwie umie kochać, kto zaakceptuje mnie taką, jaką jestem. Okaże wyrozumiałość i  nie będzie mi narzucał swojej woli. Chciałabym po prostu zaznać trochę szczęścia i obdarzyć nim drugą osobę. Szukam człowieka, który tak jak ja spragniony jest szczerej, prawdziwej, bezinteresownej miłości...o ile taka istnieje… Wierzę, że wzajemna pomoc i zrozumienie  pozwolą  nam  pogodnie przejść przez życie.