Nie można wyświetlić profilu użytkownikaW celu przeglądania innych użytkowników musisz być zalogowany.

Galeria portretówportret słowem malowany

Kocham Pana Boga i dlatego w swoim życiu kieruję się Jego zasadami. Nie oznacza to, że jestem dewotką, czy egzaltowaną osobą. Muszę przyznać, że wręcz przeciwnie, twardo stąpam po ziemi, a w mojej pracy: projektant – grafik, tym bardziej muszę być i twórcza i uważna. Przyznaję, że nie dbam zbytnio o siebie, ale Pan Bóg obdarzył mnie urodą, inteligencją i zdrowiem. Mam ładne szaro-niebieskie oczy i uśmiech (podobno Mona Lisy). To, co lubię u siebie, to także witalność, solidność, stałość i prawdomówność do bólu. Podobnie u innych cenię otwarty umysł, wrażliwość serca i jeszcze to „ciut” romantyzmu. Spokojnie mam świadomość własnych wad, ale wymienię te najbardziej dokuczliwe: upór, czasem brak elastyczności, zbytnie „zatopienie” w pracy, jaki nadobowiązkowość i drobiazgowość i to moje niezdecydowanie. No cóż, mam także wiele pięknych stron i to jeszcze nie odkrytych… Lubię przyrodę i zwierzęta. Kiedyś spędzałam dużo czasu na wsi i czasem brak mi tego. Lubię pracę fizyczną, zapach siana, pole po deszczu. Teraz pochłania mnie praca i obowiązki, bo mieszkam z moimi wspaniałymi rodzicami i pragnę bardzo im pomagać. Nie przestaję jednak myśleć o swojej drugiej połowie, kochanej i wiernej do końca życia. Bardzo bym chciała, by był to typ prawdziwie męski o wielkim i silnym sercu i bardzo czułej i wrażliwej na Boga i ludzi duszy. Bo jestem pewna, że mężczyzna miłujący autentycznie Boga, pokocha mnie i rodzinę, którą stworzymy na kształt miłości Boga: „miłość wszystko przetrzyma....”