Nie można wyświetlić profilu użytkownikaW celu przeglądania innych użytkowników musisz być zalogowany.

Galeria portretówportret słowem malowany

Wiodę dosyć ciekawe życie, mam satysfakcjonującą pracę, ale mimo wszystko czuję, że czas nadać mojej egzystencji nowy  wymiar. Mam już trochę dosyć samotnych wyjazdów i samotnych niedzielnych popołudni. Marzy mi się moja własna szczęśliwa rodzina i życie u boku dobrego kochającego mężczyzny. Jestem osobą spontaniczną, otwartą, z poczuciem humoru. Odważnie bronię słusznych spraw, otwarcie wyznaję wartości chrześcijańskie, nawet jeśli nie spotyka się to z  przychylnym przyjęciem otoczenia. Ambicją nadrabiam brak silnej woli, zorganizowania, a czasem także i pewności siebie. Nie akceptuję palenia papierosów i wszelkich nałogów. Denerwuje mnie ludzka hipokryzja, życie bez celu, niezaradność. Często zastanawiam się, w jakim stopniu ta ostatnia cecha wpłynęła na losy ludzi bezdomnych, których widok bardzo mnie porusza i którym bardzo chciałabym umieć pomóc. Może powinnam włączyć się w działania odpowiedniej organizacji? Na razie do żadnej nie należę, a przecież lubię aktywne życie. Długie spanie, leniuchowanie, bezprzedmiotowe pogaduszki – to nie dla mnie. Nie widzę żadnego problemu w wykonywaniu domowych prac. Pracę w ogrodzie wprost uwielbiam. Wolny czas przeznaczam na wycieczki krajoznawcze i na spacery po lasach, których nie brakuje w moich okolicach. Znam dobrze język niemiecki (ukończyłam podyplomowe studia dla tłumaczy języka niemieckiego), stąd moje zainteresowanie kulturą niemieckojęzyczną. Ostatnio wchłaniam wszystko, co dotyczy  Górnego Śląska i Wrocławia, po którym - jako przewodnik miejski zamierzam oprowadzać turystów. Lubię kino i teatr – przede wszystkim komedie. Czasem zajrzę do telewizji, by obejrzeć  dobry film, program publicystyczny lub teleturniej. Szczególnym dniem jest dla mnie niedziela. Udział w Eucharystii i spotkanie z Chrystusem w Komunii Świętej  dają mi radość i spokój wewnętrzny. Po mszy zasiadamy z siostrą i mamą do uroczystego obiadu i później często spędzamy wspólnie czas. Chciałabym  przeżywać niedzielę w ten sam sposób także w swoim domu. Szukam więc człowieka, dla którego wartości chrześcijańskie są tak samo ważne jak dla mnie, który dojrzał do decyzji o założeniu rodziny i potrafi zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Chciałabym bardzo, aby był zaradny, konsekwentny, zorganizowany i bardziej zdecydowany niż ja. Gotowy na partnerski podział obowiązków. Spokojny, pogodny, z poczuciem humoru. Dobrze by było, aby lubił  spacery, sport, np. bieganie, aby interesował się historią i językami obcymi. Aby lubił rozmawiać i rozmawiał ze mną szczerze, gdy pojawiają się problemy. Marzy mi się pełne porozumienie, nadawanie na tych samych falach. Wierzę, że wzajemna miłość, wierność, szacunek, wsparcie Najwyższego - pozwolą zrealizować marzenia.