Nie można wyświetlić profilu użytkownikaW celu przeglądania innych użytkowników musisz być zalogowany.

Galeria portretówportret słowem malowany

Można powiedzieć, że moje życie podporządkowane jest Bogu i sztuce. Po pierwsze, staram się żyć według wskazań Dekalogu i głęboko przeżywam prawdy wiary. Święta Rodzina i Jan Paweł II to moje dwa główne autorytety. Po drugie, nie  wyobrażam sobie życia bez malowania. Bardzo chciałbym namalować taki obraz, który radowałby oczy i ducha wszystkich ludzi. Od 1999 r. maluję – oprócz obrazów o tradycyjnej tematyce – także  obrazy związane z Biblią. Nie są to prace amatorskie. Ukończyłem liceum plastyczne (w Polsce), a we Włoszech uzyskałem dyplom ukończenia Akademii Sztuk Pięknych. Nic więc dziwnego, że sztuka tak zapanowała nad moim życiem. Cieszę się, że czasem uda mi się namalować obraz taki, jaki nosiłem w swojej wyobraźni. Nie jest to łatwe i wymaga wiele wysiłku, a ja w swoich dążeniach do doskonałości nie jestem zbyt wytrwały. Nieustannie śledzę, co dzieje się w sztuce, chodzę na wystawy, zgłębiam tajniki malarstwa, rysunku i grafiki. Inny obszar moich zainteresowań to poezja (np. Herbert, Norwid, Słowacki, Jan Paweł II) , muzyka ( np. gospel, blues, jazz tradycyjny, Ennio Morricone, Kilar, Miles Davies), filmy inspirowane historią i Biblią. Lubię słuchać radia. Chętnie wyprawiam się na wycieczki rowerowe, chętnie tańczę. Myślę, że warto odwołać się do moich umiejętności kulinarnych: polecam moje  spagetti al. pomodoro, macedonię,  ziemniaki w różnych postaciach..... Bardzo mi  się podoba u innych to, że mają jakąś pasję, cele i że w dążeniu do ich realizacji nie zapominają o Panu Bogu. Natomiast denerwuje mnie łatwość, z jaką wielu ludzi ulega różnym nałogom. Bardzo nie lubię przebywać w ich towarzystwie. Często podróżuję po Europie Środkowej. Zdarza się, że przebywam za granicą przez dłuższy czas (znam bardzo dobrze język włoski i - trochę mniej – niemiecki , angielski).  Jednak zawsze wracam do Polski. Bardzo bym chciał, żeby kobieta, którą poznam, kochała nasz kraj i – nawet jeśli mieszka teraz za granicą – docelowo zamierzała osiąść w Polsce. (Jeśli jest cudzoziemką , to chciałbym, żeby pochodziła z rejonów włokojęzycznych). Ważne jest, aby respektowała wartości chrześcijańskie, a relatywizm, ateizm, new age będą jej się kojarzyć tylko ze złem. Ważne również, aby była to osoba wrażliwa na piękno, prawdomówna, odpowiedzialna, wyrozumiała. Pragnąłbym, aby optymistycznie patrzyła na świat, miała określone zainteresowania, które by rozwijała i aby była gotowa do stworzenia rodziny. Wierzę, że dzięki życiu zgodnemu z  Dekalogiem, wzajemnemu zaufaniu, trwaniu przy sobie w dobrych i złych chwilach życia, stworzymy szczęśliwą  rodzinę.