Nie można wyświetlić profilu użytkownikaW celu przeglądania innych użytkowników musisz być zalogowany.

Galeria portretówportret słowem malowany

Lubię tę myśl św. Tereski, bo ona mówi o tym co najważniejsze w życiu i w każdym powołaniu, zawsze chodzi o miłość. Oczywiście nie jest to możliwe bez zaangażowania w życie z Bogiem, który jest źródłem miłości. Marzę o takiej rodzinie, która będzie „Bogiem silna", co w praktyce oznacza, że mężczyzna jest odpowiedzialny za relacje w rodzinie, walczy o to co słuszne i dobre dla niej, staje także w obronie godności kobiety, a jako rodzic uczy dzieci swoim przykładem i cierpi jeśli trzeba. Myślę, że kobieta jako powołana do macierzyństwa (niezależnie czy do duchowego, czy fizycznego), im bardziej jest jedno z Bogiem, tym więcej wnosi w relacje z bliźnimi ład i spokój i troszczy się o każde życie. Cenię u ludzi tę umiejętność kultury bycia, która pozwala dostrzegać wartości nadprzyrodzone. W praktyce to się przekłada także na umiejętność zrezygnowania z czegoś dla dobra drugiej osoby. Nie lubię natomiast współczesnego trendu myślenia tylko o sobie, a także drażni mnie ukazywanie fałszywego obrazu kobiety zwłaszcza w mediach. Dużo czytam książek o treści religijnej i patriotycznej, a także chętnie słucham takiej muzyki i nie tylko. Przyznaję, że nie lubię wielkiego sprzątania w domu, ale za to lubię pracować na działce i pracę przy drzewie - stolarkę. Lubię też tańczyć i śpiewać. W telewizji czasem oglądam dobre filmy i sport, a w radiu słucham Radio Maryja i Radio Jasna Góra. Nie jestem ojcem, ale w sensie duchowym podejmuję duchową adopcję, bo chcę by dzieciątko żyło, a kobieta nie musiała cierpieć z powodu aborcji. No cóż, marzę o własnej rodzinie i dzieciach, aby razem poznawać Boga i cieszyć się życiem. Szukam żony. Szukam miłości.