Nie można wyświetlić profilu użytkownikaW celu przeglądania innych użytkowników musisz być zalogowany.

Galeria portretówportret słowem malowany

Zaliczam się do tych szczęśliwców, którzy robią w życiu to, co lubią. Jestem prawnikiem, a charakterystyczne dla mnie  szczerość, przebojowość, otwartość na świat i ludzi bardzo mi ułatwiają  pracę. Czasem wprawdzie dopadają mnie chwile zwątpienia i pesymizmu, czasem dręczy  nieznośne zamartwianie  się na zapas, ale to zawsze mija. Zbyt duży mam apetyt na życie, aby pozwolić mu smętnie mijać. Bardzo dużo pracuję, ale praca nie przesłania mi życia. Interesuję się historią, polityką, architekturą wnętrz, cenię teatr, kino, dobrą książkę. Od kilku lat mieszkam na Mazurach. Kocham tutejsze jeziora, lasy, zapach traw, wschody i zachody słońca, atmosferę ognisk z pieczonymi kiełbaskami. Lubię kontakt z naturą. Po długiej mazurskiej zimie z niecierpliwością czekamy z synem (l.12) na lato, aby jak co roku znów móc wypaść na żagle, kajaki, połów ryb, długie wycieczki rowerowe czy też zwyczajnie poleniuchować na plaży. Lubię dom i wszystko, co wiąże się z jego atmosferą, w Tym gotowanie, hodowanie kwiatów, majestatyczne mruczenie  kota.  Nie lubię: wczesnego wstawania, zupy pomidorowej i mrówek faraonek. Stresuje mnie debet na koncie. Perspektywa zamieszkania w małym drewnianym domku na odludziu nie przeraziłaby mnie. Marzy mi się prowadzenie gospodarstwa agroturystycznego, bardzo chciałabym w przyszłości zamieszkać na wsi. Tylko nie sama! Potrzebny byłby ważny dla mnie Ktoś. Z doświadczenia wiem, że związek z mężczyzną budowany bez Boga szybko się rozpada. Dlatego szukam mężczyzny, który podzieli mój system wartości i który na takich samych fundamentach będzie chciał budować wspólny dom. Kobieta i mężczyzna budują wspólnotę ("sakramentalne tak'') i jeśli sobie z tego nie zdają sprawy, to małżeństwo nie ma szans na przetrwanie, bo jaki fundament - taka budowa. Nie żyjemy dla siebie. Wiem, że gdzieś jest mężczyzna, który mnie  potrzebuje i który tak jak ja ma apetyt na życie we dwoje. Myślę, że gdybym mogła dzielić swe życie z drugim człowiekiem, stałoby się ono pełniejsze. Marzę o poznaniu mężczyzny w wieku 38 - 50 lat dla którego celem życia stałby się miłość małżeńska i rodzina. Szacunek, zaufanie, wzajemna pomoc - tak właśnie wyobrażam sobie fundament małżeństwa. Każda skuteczna metoda na poznanie ciekawej osoby jest dobra, więc przecieram ten szlak….