Nie można wyświetlić profilu użytkownikaW celu przeglądania innych użytkowników musisz być zalogowany.

Galeria portretówportret słowem malowany

Jestem ciepłą, inteligentną, młodo wyglądającą starszą panią, mającą wciąż jeszcze ochotę na życie. Cechuje mnie pogoda ducha, kultura osobista oraz otwarta postawa na drugiego człowieka. Brak mi czasami pewności siebie, bywam też chaotyczna. Kocham rodzinę i nie lubię samotności. Jestem matką dwojga dorosłych i samodzielnych dzieci oraz babcią dwojga wnucząt. Lubię ludzi życzliwych, serdecznych, tolerancyjnych, z poczuciem humoru, ciekawych świata. Ja sama potrafię być wierną i kochającą kobietą. Nie toleruję ordynarności, nielojalności, postawy „mieć" za wszelką cenę. Brak kultury osobistej, dwulicowość, nietolerancja oraz brak pracy nad kulturą języka - to cechy, które również nie znajdują we mnie zrozumienia. Pasjonuje mnie praca literacka. Jestem członkinią jednego z dwóch profesjonalnych związków twórczych pisarzy. Pisuję też do wydawnictw katolickich. W wolnym czasie spaceruję (mam psa), czasami lubię pospać, sporo czytam. Relaksuje mnie mailowanie z przyjaciółmi, Internet (jednak bez przesady). Nie lubię oglądania non stop telewizji, nie przepadam też za oglądaniem meczy. Oglądam w TV programy kulturalne, publicystyczne, rozrywkowe oraz wybrane filmy. Słucham radia. Gotowanie, pieczenie, podejmowanie gości, wycieczki i dalekie spacery oraz taniec to zajęcia sprawiające mi przyjemność. Najważniejszy dla mnie jest Bóg, potem drugi człowiek, tolerancja i miłość. Moim autorytetem był i jest Jan Paweł II. Marzę o spokojnym, ale twórczym życiu wśród przyjaciół, z bliskim sercu człowiekiem. Poza tym myślę o ciekawych podróżach i wydawaniu kolejnych książek. Chciałabym, aby człowiek, którego pragnę spotkać był uśmiechnięty, wrażliwy na krzywdę innych ludzi i chętny do bezinteresownej pomocy. Marzę, abym mogła z nim przegadać niejeden wieczór o życiu, książce, teatrze. Pragnę, by był pierwszym recenzentem tego, co napiszę. Oczekuję wzajemnego zrozumienia i akceptacji oraz... tak po prostu, bym mogła wypłakać się na jego ramieniu.