Nie można wyświetlić profilu użytkownikaW celu przeglądania innych użytkowników musisz być zalogowany.

Galeria portretówportret słowem malowany

Jestem osobą głęboko wierzącą, która  bezwarunkowo przyjęła naukę kościoła katolickiego. Nie wszystko ogarniam rozumem – po prostu wierzę w słuszność prawd Bożych i nie mam zamiaru poddawać którejkolwiek z nich w wątpliwość. Fundamentalne dla mnie wartości to: wiara, nadzieja, miłość i kroczenie za Jezusem, który jest "Drogą, Prawdą i Życiem”. W kwestiach wiary uważana jestem za konserwatystkę. Niełatwo mi  forsować swoje przekonania w towarzystwie, ale nie pozwalam sobie na żadne ustępstwa. Gdyby jednak ktoś na podstawie tego, co powyżej napisałam, stworzył sobie obraz kobiety surowej i ascetycznej, śpieszę wyjaśnić, że do takowych nie należę. Lubię spontaniczność, odrobinę ryzyka, zaskakujące (najlepiej pozytywnie ) sytuacje, zmiany. Lubię się śmiać, poznawać nowe miejsca, nowych ludzi. Szczególnie cenię osoby z poczuciem humoru, wyrozumiałe, odpowiedzialne, umiejące okazać dobroć. Zawsze jest mi niezmiernie przykro, gdy ludzie, którym zaufałam, okazują się dwulicowi i nielojalni. Przyjęty system wartości wyrobił we mnie poczucie odpowiedzialności i słowność. Martwi mnie trochę mój upór i skłonność do obrażania się; tu otwiera się pole do pracy nad sobą. Cieszą mnie moje umiejętności w zakresie prac męskich – coś przykręcić, odkręcić, naprawić mebel - to dla mnie nie problem. Sporo czytam, głównie z dziedziny filozofii życia. Lubię dobrą muzykę, od czasu do czasu dobry film. Bardzo lubię tańczyć. Wolny czas przeznaczam na wyjazdy do rodziny, na wycieczki, spotkania z przyjaciółmi. Chętnie zaglądam do Internetu. A także marzę…. Marzę o tym, by, być razem z dobrym, odpowiedzialnym mężczyzną, kochać, być kochaną, stawiać czoła życiu, mieć kochającą się rodzinę, zbudować ciepły dom. Pragnęłabym żyć u boku mężczyzny bez nałogów, umiejącego sprostać życiowym wyzwaniom. Chciałabym, abyśmy wzajemnie obdarzali się szacunkiem, umieli siebie słuchać, abyśmy sobie ufali i nigdy nie ulegali zazdrości. Wierzę, że z pomocą Bożą udałoby się nam stworzyć trwały, pełen miłości związek.