Nie można wyświetlić profilu użytkownikaW celu przeglądania innych użytkowników musisz być zalogowany.

Galeria portretówportret słowem malowany

Doszedłem do przekonania, że „ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy", bo one dają mi nadzieję na to, że będę mógł z kimś w prawdziwej jedności przeżywać resztę mego życia. Wiem, że tylko z kochającą kobietą mężczyzna może osiągnąć wielkie cele. Aby to było możliwe musi być najpierw wspólnota ducha, bo to jest źródło miłości, która wszystko przetrzyma. Jestem człowiekiem, który ceni sobie życie prawdziwe w prostocie i radości. Odkąd zmarła moja Mama, mieszkam sam. Mam dom murowany, pięknie położony ok. 3oo m od lasu. Prowadzę warsztat ślusarski i zarazem prace stolarskie. Kiedyś byłem czynnym uczestnikiem organizacji rolniczej - Solidarność Wiejska, która później została przekształcona w Duszpasterską Wspólnotę Rolników Indywidualnych. Mój stosunek do wszelkich używek utrwaliłem sobie w chwili pierwszego przyjazdu ojca św. Jana Pawła II do Polski. Wtedy to właśnie postanowiłem na Jego cześć i w Jego intencji być abstynentem i cieszę się, że mogę w tym trwać. Telewizora nie oglądam, ale specjalnie nie mam czego żałować, bo jedynie marzę o telewizji Trwam. Z wielką przyjemnością i radością ducha słucham Radia Maryja. Lubię obserwować przyrodę i chętnie jeżdżę na rowerze. Lubię także pracę w polu, jak i przebywać w lesie, który ciągnie się aż do Bieszczad. Co do upodobań muzycznych, to wiem, że w rodzinie mój stryj był uzdolnionym skrzypkiem, a dla mnie ulubionym piosenkarzem był Czesław Niemen. Szukam żony - domatorki, dla której ważna będzie dbałość o dom. Może to być panna z dzieckiem i niekoniecznie z Polski. Chciałbym razem z nią budować życie w miłości do Boga i siebie nawzajem.