Wyróżnione profilenajbardziej aktywni

Ania, 30

Zobacz profil

DAVID MAREK , 37

Zobacz profil

Darek, 21

Zobacz profil

Paweł, 47

Zobacz profil

Robert, 27

Zobacz profil

Anna, 35

Zobacz profil

Krystyna, 58

Zobacz profil

Paweł, 27

Zobacz profil

Galeria portretówportret słowem malowany

To co dla mnie najbardziej charakterystyczne to radość z rzeczy małych. Stała się ona rodzajem modlitwy dziękczynnej. Cenię też w sobie  uczciwość, autorefleksję i czułość. Jednocześnie  zdaję sobie sprawę ze swoich małości i ograniczeń. Za dużo we mnie dumy i  zbytniej  emocjonalności. Staram się je ujarzmić. Muszę również popracować nad pokonywaniem nieśmiałości. Wierzę, że oczy wiary pozwalają nie tylko wznieść się ponad swoją małość, ale także ułatwiają znoszenie wad bliźnich. Wierzę również, że Bogu  podoba się to moje twórcze zmaganie się ze sobą i to, że  w życiu codziennym pośród zwykłych spraw staram się  uruchamiać pokłady dobra, które jeszcze są zbyt zamknięte w głębi serca. Chciałabym kochać ludzi poprzez uśmiech, rozmowę, milczenie, konkretne działania. Chciałabym rzeczy zwyczajne robić nadzwyczajnie dobrze. Cenię u ludzi, wierność, konsekwencję, opanowanie, pokorę, odwagę, łagodność, fantazję, "wyobraźnię  miłosierdzia", ekspresję uczuć. Tęskno mi „do tych, co mają tak za tak, nie za nie, bez światło-cienia”. Mój głęboki sprzeciw wywołuje chamstwo, gruboskórność, pyszałkowatość, krętactwo i wykorzystywanie słabszych do umacniania swojej siły. Nie znoszę typowego dla wielu Polaków wlewania w siebie hektolitrów wódki. Nie podoba mi się obojętność wobec spraw ojczyzny. Sama od kilku lat mieszkam w Rzymie, ale Polskę mam w sercu. Bóg, Honor, Ojczyzna to dla mnie niezwykle ważne wartości. Kiedyś często wędrowałam po górach, teraz włóczę się po Wiecznym Mieście śladami świętych, artystów a także szlakami fontann, obelisków i łuków tryumfalnych. Tropię też roślinność  w tutejszych parkach... Lubię utrwalać odkryte piękno na fotografiach. Nauczyłam się tutaj nieźle gotować włoskie potrawy, ale także rozsławiam polskie smaki. Włoscy znajomi zachwycają się np. moim sernikiem. Często zaszywam się z książką w domowym zaciszu. Czytuję poezje  Herberta, Norwida i Wencla oraz prozę Dostojewskiego. Przepadam za Szopenem, ale słucham także różnorodnej muzyki. Chętnie słucham Radia Maryja. Niedziela to dla mnie dzień święty, zawsze ukoronowany mszą św. Nawet w okresach oschłości modlitewnej nie rezygnuję z udziału w niedzielnej mszy św. Chcę pokłonić się Bogu i ofiarować mu swoją obecność. Marzę o tym, aby wiarą i miłością udało mi się  stworzyć silną  rodzinę. Widzę w niej siebie jako kapłankę domowego ogniska, która otacza wszystkich ciepłem i troskliwością. W przyszłym mężu upatruję troskliwego opiekuna i żywiciela. Nie wyobrażam sobie, aby był to ktoś o dyktatorskich zapędach. Myślę, ze tylko wtedy małżonkowie tworzą jedność, gdy wzajemnie szanują siebie i szanują swoją odmienność wynikającą z naturalnych różnic między kobietą i mężczyzną. Zgłębiając je, wzbogacają się duchowo i umacniają związek. Wierzę, że znajdę towarzysza wspólnego pielgrzymowania przez życie…